| |||
| Refleksja po spływie Genealogów. Na cóż mi uroki rzek Amazonii, hawajskich palm cienie i plaże bez końca Przez rok cały tylko brakować mi będzie: kaszubskich lasów, kociewskiego słońca, spływu kajakiem po Wdzie czarującej, wijącej się między łąkami, lasami Brakować mi będzie poznanych przyjaciół. Już dzisiaj planuję jak spotkać się z Wami. Wywrotki kajaków i chłodnych kąpieli co poniektórych zapamiętam na długo Brakować mi będzie ciepłej atmosfery, któraż to wszak była, Was wszystkich zasługą Brakować mi będzie tych rozmów gorących, wieczornych polemik, gawęd przy ogniskach. Brakować mi będzie przenosek kajaków, pstrąga z nad ognia, czy dobrego piwska. Ten rok cały żyć będę gorącą nadzieją, że wszyscy na pewno się znowu spotkamy A nowi „szperacze historii rodziny” na drugi nasz spływ będą na pewno już z nami. Ten czas pośród nowych przyjaźni ze spływu przeleci nam szybko jak światło w przestrzeniach. A więc za rok w Polsce, na którejś tam rzece, wszyscy moi Drodzy – znów do zobaczenia. Na specjalne życzenie Krzysia Borowskiego wszystkim uczestnikom I Ogólnopolskiego Spływu Genealogów wywołany do tablicy: Stanisław Pieniążek, 15.VI.2004 |




