Właściwie to coraz mniej osób wierzy, że Legacy będzie kiedyś spolonizowane, a zapewnienia Millennia Corporation o planach wypuszczenia polskiej wersji są równie szczere, jak teksty o polsko-amerykańskiej przyjaźni i ruchu bezwizowym.
Ja jednak ciągle się łudzę, że Świat kombajnów genealogicznych takich, jak Legacy wraz z całym szeregiem narzędzi pomocniczych będzie kiedyś i dla nas dostępny.
I dlatego sprawdzam kolejne nowe wersje Legacy poszukując dobrych wieści. W ostatnich dniach (1 i 5 sierpnia) pojawiła się kolejne wersje. Ostatnia oznaczona jest numerem 5.0.0.141. Niestety niewiele ona wnosi. Jedyna zmiana, którą można odnotować, to możliwość określenia, które ze zdjęć w bazie mają trafiać na strony Internetowe.
Rzeczywiscie, nadzieje na polska wersje trzeba na razie odlozyc ad acta. Nie tak dawno zadalam firmie Millennia Corp. pytanie jak przedstawia sie sprawa polskiej wersji, ale otrzymana odpowiedz nie napawa optymizmem. Nad tlumaczeniami pracuja wylacznie ochotnicy, a takich na razie brak, wiec niestety, przykro......Czekaja jednak na ochotnikow.
A to tak prawie jest wierutna nieprawda. Niezależnie - dwom kanałami - wraz z moim kolegą próbowaliśmy na nich wpłynąć, aby taką wersję przygotowali. Pozycja mojego kolegi była lepsza o tyle, że zakupił on wersję Deluxe.
Jako odpowiedź usłyszeliśmy to samo: potrzebujemy tłumaczy. Zgłosiliśmy się od razu. Przez kolejne 3 miesiące wymienialiśmy się mailami, że jutro, pojutrze ktoś się do nas odezwie aż w końcu daliśmy sobie spokój.
Bo prawda jest taka, że Legacy ma żałosną bazę pod sobą (MS Access), a zostało napisane wiele lat temu i nie radzi sobie z UNICODEm. W efekcie wprowadzenie polskich znaczków wymaga od nich przepisania znacznej części programu. A tego nie zrobią.
No chyba, że zobaczą jak duży jest rynek ludzi posługujących się "krzaczkowatymi" językami i coś zrobią. Gdy publikowali wersję 4 twierdzili, że będzie to zrobione w "całkowicie przebudowanej" wersji 5. Już wiemy, że tak się nie stało. Ale może w wersji 6 ?......