Pisałem niedawno, że w trakcie weekendu majowego udało mi się dotrzeć do księgi chrztów parafii mojego prapradziadka. Księga ta była prowadzona w języku łacińskim, o którym nie mam wogóle pojęcia. Z pomocą Małgorzaty Nowaczyk udało mi się rozszyfrować znajdujące się w niej zapisy.
Zdjęcia tej księgi umieściłem w GenPolu. Przygotowałem dwie wersje:
Być może już niedługo będę mógł zaprezentować trochę więcej informacji, aby ułatwić Wam czytanie tekstów łacińskich. Jest to jednak dla mnie znacznie trudniejszy temat aniżeli znaki niemieckie i pewnie trochę mi to zajmie.