Właśnie wróciłem po kilku dniach z miejsca, gdzie miałem mocno ograniczony dostęp do Internetu. Liczba pozytywnych sygnałów, które do mnie spłynęły w międzyczasie jest niesamowita. Za to wszystko bardzo serdecznie dziękuję.
Otrzymałem kilka gróżb karalnych (art 190 Kodeksu Karnego) - czyli zapewnień, że jeśli zamknę czy poważniej ograniczę GenPol zostanę pozbawiony życia. No cóż. To już poważne sprawy. Dlatego też - zgodnie z życzeniem Edmunda - Genpol się obroni, mimo że straci jeden a nawet kilka zębów (to z dyskusji Quo Vadis). A i bez tych zębów zapowiada się, że pójdziemy dalej z pełnym uśmiechem (vide wiele głosów z wątku "Prośba Jacka"). A jak napisała Nina "to co genpolu nie zabije ,to go tylko wzmocni".
Nie mogę zagwarantować szybkiego wzmocnienia funkcjonalności, bo mam wyjątkowo trudny czas w pracy. Ale kilka rzeczy się toczy i dzięki tej całej pozytywnej energii, która od Was spłynęła na pewno ta praca będzie kontynuowana. Bez względu jednak na to, czy ja coś dodam, czy nie ta cała pozytywna energia zgromadzona w wątku "Prośba Jacka" i tak już zbudowała coś niesamowitego, coś znaczącego znacznie więcej.
Postaram się tej energii i Wszystkich Was nie zawieść.
Na koniec - choć wcale to nie jest namniej ważne - chciałbym przeprosić wszystkich za te zawirowania i wszystkie niepotrzebne złe emocje z nimi związane. Mam nadzieję, że wszelkie burze środowiska - oby było ich jak najmniej - będą omijały przystań GenPol szerokim łukiem.
Serdecznie pozdrawiami,
Tomek
(to tak na wypadek, gdyby komuś przyszło do głowy tytułować mnie per Pan)
Tomku przecież po burzy jest najlepsze powietrze.Przynajmniej może będzie teraz już bez "grzmotów i byłskawic" się lepiej oddychało.
Nina
Tak przy okazji juz chciałabym złożyć życzenia świąteczne i troche wprowadzić humoru
http://s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
Tomku, bardzo mi się podoba Twój nowy image, zwłaszcza ten uśmiech. Dałeś mi dziś też spory zastrzyk dobrej energii, bo po poprzedniej wiadomości od Ciebie było mi ( co tu gadać pewnie nam wszystkim ) ogromnie smutno. Wierzę, że z tak ogromnym poparciem dasz sobie radę ze wszystkim. Życzę Ci wytrwałości, sił i nieustającej sympatii userów Twego portalu, a nam wszystkim zdrowego GenPol-u. Przecież dobrych "protetyków" tu dostatek.
Pozdrawiam, Ewa Szczodruch
Tomku, tak jak i Ty, byłem przerażony. Wiedząc, że nie ma Cię, postanowiłem bronić Genpolu bez Twojego upoważnienia. Byłem pewien, ze w nas wszystkich drzemią, choć ostatnio przytłumione, pokłady życzliwości wzajemnej i uśmiechu. Potrzebowałem tylko pretekstu aby je wydobyć. Udało się i wszystkim za to bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Wiedziałem, że na większość, a może nawet na wszystkich mogę liczyć. Jesteście wszyscy kochani.
A teraz znów oddaję w Twoje ręce Tomku nasz GenPol i choć cokolwiek okaleczony, to jednak silniejszy niz przedtem.
Rządź Wodzu swoim i naszym GenPolem.
Jacek