Witamy w XVII wieku
Wysłany przez: admin włączone Poniedziałek, 27 Sierpień 2007 - 00:44
{article-edit-del}
Genealogia to nie sport i wyniki typu "ilość osób na drzewie", czy "ilość pokoleń" nie mają większego sensu. Tym niemniej bardzo cieszy każdego z nas przekraczanie kolejnych granic.
Poza nielicznymi (niestety) przykładami najstarsze księgi parafialne, w których można znaleźć informacje o "zwykłych" śmiertelnikach, sięgają XVII wieku. W niejednym miejscu dotkniętym pożogą wojenną, czy innymi kataklizmami nawet i to nie jest możliwe. Tym niemniej właśnie XVII wiek staje się w pewnym sensie takim właśnie wyzwaniem, bo o ile osiągnięcie XVIII wieku jest stosunkowo łatwe, to przejście kolejnych stu lat bywa ciężkie.
Przekonałem się o tym na własnej skórze. Najstarsza pewna data po mieczu (Nycz) to 14.2.1739, a po kądzieli (Biernot) to 22.8.1717. Ale z kolejnymi latami i badaniem nowych miejsc otwierają się kolejne możliwości m.in. badania linii bocznych.
I tak trafiłem na linii Fuzoniów doszedłem do Szpoczków i Kudziełków (dzisiejsza pisownia). No i tak znalazłem moją wielokrotniepra-babkę Agnieszkę Spocik ur w 1694 roku:
.
O to wykres przedstawiający gdzie ona znajduje się na moim drzewie:
No to witamy w XVII w wieku. Odkrycia dokonałem w sobotę i dzisiaj mam już kilka kolejnych dat z tego okresu. Ale ten moment odnalezienia pierwszej XVII-wiecznej daty będę pamiętał.
Gratuluję Tomku! Dla mnie XVII wiek to również magiczny wiek, wielkie wyzwanie i niespełnione marzenie, jak na razie nie do przeskoczenia. Ale nie tracę nadziei :)
gratuluję przełomowego (wiekiem) odkrycia antenatki !
Zawsze, kiedy drążę kolejne korytarze mojego drzewa w głąb i odkrywam w nich nowe osoby, żałuję tylko, że im głębiej, tym moja wiedza o przodkach jest uboższa i opiera się jedynie na osadzeniu ich w czasach, w jakim przyszło im żyć... Nie pisali, nie chodzili do fotografa, ale ślady po sobie pozostawili - nie każdy ma to szczęście odkryć te najstarsze, ale wszystko jeszcze przede mną :-)
Przyłączam się do gratulacji! O roku ów 1694! Dla mnie ten rok jest też dotychczasowym genealogicznym szczytem. Mój pra...dziad po kądzieli urodził się właśnie w 1694 roku, jak dotychczas to jedyny odnaleziony "siedemnastowiecznik" w kolekcji przodków. Rośnie chrapka na wiek 16, ech rośnie:)
Z pozdrowieniami i życzeniami dalszych osiągnięć
Piotrek Romanowski
ledwie poznałeś nową, wielokrotnie-prababcię Agnieszkę i usadowiłeś Ją wygodnie w gałęziach swojego drzewka – podzieliłeś się Nią z nami.
Jakie to miłe i dobre.
Bo taka jest matematyka uczuć – smutek dzielony z innymi, jest połową smutku, a dzielona radość, jest radością wielokrotną!
Gratuluje, Tomku! U mnie tez sie udalo - w linii Popellow (obecna pisownia Popel/a) czyli prababki macierzystej mojego Taty w Bienkowicach. Pomogla mi w tym Ania Stachowska - dzieki temu okazalo sie, ze mamy wspolnego przodka 8 pokolen wstecz. Georg Popela urodzil sie 13 kwietnia 1696 roku, jego siostra Marina 19 kwietnia 1683 roku. Ale na tym chyba sie skonczy, choc sa dane o szolce wiejskiej z roku 1664. Nie wiemy tylko, gdzie sie znajduja te dokumenty. Ale juz ten siedemnasty wiek zaliczylam.