Menu
 
 


Licznik odwiedzin
 
Dzisiaj:3791
W tym miesiącu:49090
W tym roku:100448
Ogólnie:1718865

Od dnia 30-Lip-2005
 


Logowanie
 
 Użytkownik
 Hasło
 Zapamiętaj mnie


Nie masz jeszcze konta? Możesz je założyć tutaj.
 


Języki/Languages
 
Wybierz język interfejsu:

 

 
Polak mały
Wysłany przez: włodzimiest włączone Niedziela, 28 Październik 2007 - 22:59
{article-edit-del}
Inne tematyPOLAK MAŁY

Katechizm polskiego dziecka
- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czem ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czem zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Polskę wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.

Ten wiersz Władysława Bełzy niech będzie wstępem do niniejszego artykułu, pisanego gdy już wczesny zmrok za oknem, gdy jesiennie i nostalgcznie, u progu Święta Zmarłych i Święta Ojczyzny -1 i 11 Listopada...listopady, listopady....

Ale wracając do małej Polki , małego Polaka. Chciałbym tu wyjawić nurtujące mnie pytanie. Pytanie o czas stawania się małym Polakiem w rodzinach naznaczonych przez wieki znamieniem migracji. Wiele z pewnością takich rodzin i wśród nas. Czasem można przeczytać o naszych poszukiwaniach poza granicami kraju, w różnych częściach Europy. Pytamy o adresy zagranicznych towarzystw genealogicznych, wodzimy palcem po mapie, zbieramy wiadomości o ojczyznach naszych przodków. Wreszcie wiemy już -przyjechali, różnymi traktami, różnymi środkami lokomocji...to koloniści z Łużyc, Moraw, Prus, Włoch, Francji. To rolnicy i rzemieślnicy różnych kunsztów, zawodów, ale i artyści pióra, pięciolinii, muz wszelakich.... Przyjechali, osiedli i zaczęli trud nowego życia niełatwy, bo z dala od ojczyzny, korzeni, wśród obcych.
Pora na konkrety: pierwsze, najbliższe mi w odczuwaniu więzi, pokolenie emigrantów, opuszczające na zawsze swoje ojczyzny z mojej rodziny po kądzieli, to niemiecki lekarz o szwedzkim rodowodzie i jego żona Francuzka z porewolucyjnej emigracji do Rosji. Jeden z ich synów, mój prapradziad – no właśnie, kim on był w sensie poczucia narodowej przynależności? W domu dwa nie wyuczone a naturalne języki, cały bagaż kulturowy rodziców, urodził się i mieszkał na Podolu, dorastał w kraju przez Rosję zabranym, wśród mieszanego żywiołu polsko-rosyjskiego, młodość na Uniwersytecie Wileńskim...Z którą nacją utożsamiał się, kim był prapradziad Ernest Knothe??? Czy można już powiedzieć o nim -Polak, bo- chociaż jemu nie dane było- to brat jego Ludwik, z tego samego gniazda, był powstańcem 1863? Wszak w wielu zbrojnych zrywach bralii udział obcokrajowcy...Był z pewnością ojcem mego pradziada Stanisława...Czy to piękne polskie imię świadczy już o polskiej tożsamości? Czy mały Staś deklamowałby swojej polskiej mamie Natalii i niemieckiemu (?) tacie wierszyk Polak Mały? Czy takich wierszyków -gdyby już był- uczyłaby Stasia Francuzka -guwernantka? Dorosły już Stanisław miał żonę Polkę z podolskich ziemian -Wiktorię z Poziumskich . W domu tym przyszedł na świat mój dziadek Robert. Czy te dwie Polki, babka i matka - z tych najdalszych kresów- spowodowały, że Robert nie musiał pytać - mamo, kim jestem? Czy ja jestem Polakiem mamusiu? Dlaczego tata ma takie długie nazwisko (jego ojciec Stanisław miał upodobanie dopisywać do nazwiska przydomek przodków -of Schlammschdorf) ? I kolejna Polka w rodzie -babcia Zosia z “poczciwych” już polskich Filipskich...To żona Roberta, który opuścił Kresy przed wypadkami 1905 r. Ich najmłodsza córka, Maria, moja Matka, była Polką i mimo opisanego pochodzenia Jej ojca - nie mam tu żadnych wątpliwości...Mama z pewnością deklamowała z przejęciem, nie utrwaloną w powszechnej świadomości wersję wierszyka Bełzy dla dziewcząt:
Kto ty jesteś?
Polka mała
Jaki znak twój?
Lilia biała...
Co znaczy zostawać Polakiem w rodzinach cudzoziemskiego pochodzenia, kiedy właściwie jest tego początek -czy od pochylającej się nad kołyską dziecka matki Polki? Ile pokoleń upływa, aby trwale wrosnąć korzeniami w tę ziemię ? O którym przodku mam prawo, a raczej pewność powiedzieć -mój dziadek był Polakiem? Może pradziadek?
To wypis z jednej tylko gałązki z najważniejszego, najbliższego mi opracowania genealogicznego – wywodu przodków. W innych gałęziach również nie brakuje pochodzeniowych meandrów i podobnych pytań, ale tych teraz niech wystarczy...I ostatnia refleksja na zakończenie: jest i odwrotna strona zagadnienia -kiedy tracimy narodową, polską i każdą inną tożsamość, w jakich warunkach, w których pokoleniach? Te pytania może zadawali sobie ci co zostali - bliscy tych, którzy opuścili na zawsze rodzinną Szwecję, Niemcy, Francję?
Nie chcę być dzisiaj sam z tymi myślami...zostawiam artykuł naszpikowany pytajnikami, z nadzieją na Wasze przemyślenia...
Włodzimierz Stefani
 

 

Powiązane odsyłacze
  · Więcej o Inne tematy
· Napisane przez włodzimiest


Najczęściej czytany artykuł w Inne tematy:
IV Ogólnopolski Spływ Genealogów

 

Polak mały | Loguj/Utwórz konto | 16 Komentarze
Próg
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez tulipan włączone 29 Paź 2007 - 00:40
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://
Jestem często we Lwowie i za każdym razem odwiedzam cmentarz łyczakowski ,a na nim grób Władysława Bełzy, autora powyższego wiersza i pierwszego katechizmu polskiego. Grób jest zadbany, alejka w lewo od głównego wejścia, często zapalone są znicze, blisko Konopnickiej, Grottgera, niedaleko Zapolskiej i innych znamienitych Polaków.


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez Darek_Kiliszek (dariusz.kiliszek_malpa_wp.pl)
włączone 29 Paź 2007 - 15:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://
Włodku Drogi,
Moi przodkiwie, chłop z chłopa, "migrowała" w promieniu 30 km, tak więc nie ma takiej sytacji jak u Ciebie. Natomiast bardzo interesuje mnie druga część Twoich przemyśleń: kiedy tracimy naszą tożsamość? Otóż jakieś 4 lata temu stałem przed poważnym wyborem życiowym: wyemigrować - czy nie? I to do dalekiej Nowej Zelandii. Biłem się z myślami kilka miesięcy. Wyjechać mogłem stosunkowo łatwo. Zostałem. Chyba przeważyła właśnie ta utrata tożsamości kiedyś w przyszłości.
pozdrawiam


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez jacek_cieczkiewicz (jacek_cieczkiewicz@NOSPAMpoczta.onet.plNIECIERPIESPAMU)
włączone 29 Paź 2007 - 19:17
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://jacek1ci.fm.interia.pl/
Włodku, jako komentarz dwa moje blogi z GeneBase.

8.VI.2006 - Popychając kosiarkę
Poczytałem sobie kolejny raz blogi przyjaciół. I wczoraj popychając kosiarkę zacząłem się zastanawiać, czy tak do końca sprawiedliwie odsądzamy od czci i wiary tych, którzy za oceanem lub cokolwiek bliżej odcinają się od swoich korzeni. Tych, których dzieci nie znają języka przodków. Oczywiście łatwo dość zrozumieć rodziny narodowościowo mieszane. Prosty przykład - dziecko Niemki i Francuza urodzone w Brazylii. Siłą rzeczy, to dziecko musi znać portugalski. Naszym „genealogicznym” zdaniem, powinno również znać francuski i niemiecki. Musimy wszakże pamiętać, że nasze mniemanie jest dość specyficzne. Dla nas korzenie są wszystkim i ludzkie zachowania i ich wybory oceniamy przez taki właśnie pryzmat. Ale dla innych takie oczywiste to już nie musi być. Poza tym, może tu dominować chęć jak najszybszego wtopienia się w nowe środowisko i nie bycia w nim metekiem lub narodowościowym dipisem. Może mi się to bardzo nie podobać, ale uznać wybór muszę. Dochodzi tu jeszcze pytanie. Czy dotychczasowa ojczyzna, w tym indywidualnym przypadku, była matką, czy macochą?
Jednocześnie zupełnie podświadomie do tego zjawiska podchodzimy bez zachowania symetryczności ocen. Potępiamy tych, którzy przestali być Polakami, a stali się np. Amerykanami. Jednocześnie szczycimy się naszymi niemieckimi przodkami tylko z tego powodu, że spolonizowali się. Nie zastanawiamy się, jak na ich wybór zareagowała reszta rodziny i środowisko. Czy przyjęli to ze zrozumieniem, czy potępili. Klaszczemy w zachwycie słysząc o kimś, kto zrepolonizował się (choćby przykład Emeryka barona von Hutten Czapskiego, nota bene bardzo zasłużonego dla polskiej kultury), a z drugiej strony z powszechnym ostracyzmem spotyka przypadek regermanizacji Ślązaka z opolszczyzny. Czy takie oceny to patriotyzm, czy zalążki nacjonalizmu? Niestety boję się, że raczej to drugie.
I tu rodzi się jeszcze jedno pytanie. Jak to się działo, że łatwo polonizowali się Niemcy, a z drugiej strony równie łatwo germanizowali się Polacy. To znaczy, co takiego było w obu tych kulturach, że działały jak magnes - abstrahuję tu oczywiście od elementów politycznych i gospodarczych. Rozumiem, że nie przyciągało to, co dla obu kultur było wspólne. Więc nie religia i wspólne dziedzictwo (choć w różnym zakresie) kultury Rzymu. Element wspólny obu kultur tylko ułatwiał asymilację, nie będąc jej praprzyczyną. Więc co? Co stanowiło o atrakcyjności polskości dla Niemców i niemieckości dla Polaków? W jakim stopniu ta atrakcyjność była uświadomiona? I nie znajduję odpowiedzi na tak postawione pytania.

6.II.2006 - znak zapytania
Created: Feb 6, 2006 | Updated: Oct 29, 2007
Zacząłem się zastanawiać. Zgoda, moi Geisheimerowie stali się Polakami, choć nie wszyscy. Napisałem, że określenie swojej narodowości jest czymś będącym swobodną opcją. Tylko jak przebiega proces stawania sie Polakiem lub Niemcem? Zgoda, to jest proces. Nie ma tak, że spać kładzie się Niemiec, a rano wstaje Polak.
Do którego momentu ten proces przebiega w sposób nieuświadomiony? Co się dzieje w głowie człowieka, w pewnym momencie stającego na rozdrożu? Czy rodzi się w nim poczucie zdrady w chwili, kiedy stwierdza, że bardziej czuje się już Polakiem niż Niemcem? Wreszcie, kiedy, już z całą stanowczością, potrafi stwierdzić „tak, jestem Polakiem”?
W 1782 roku w Galicji pojawia się pierwszy Geisheimer imieniem Adam rodem z Waldgrehweiler w Pfalzu. Sto pięćdziesiąt lat później umiera mój pradziadek Filip. Filip urodził się w rodzinie jeszcze niemieckiej, wszak w metryce chrztu jak byk jest napisane, że został ochrzczony jako Philipp. Więc to nie dom był tym miejscem, w którym zaczęła się polonizacja. Może był to wpływ prababci Weroniki z Haasów? Tego też nie wiem. A przecież oboje umarli jako Polacy. Co przesądziło, że Vater unser zamienili na Ojcze nasz? W mojej rodzinie proces polonizacji zaczął się więc bardzo późno i dokonał w jednym zaledwie pokoleniu. Dokonał się t

Przeczytaj dalszy ciąg komentarza...


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez ewaduch włączone 29 Paź 2007 - 22:25
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://http://
Włodku drogi, nie jesteś sam...
Ale ja nie jestem jeszcze gotowa na tak odważne wynurzenia jak Twoje i Jacka. Wiecie, że poszukuję przodków na Białorusi...
Mój pradziad i dziad mieli świadomość, że w pewnych momentach swego życia byli Polakami. Wiem to z zachowanych nielicznych bardzo listów. Wcześniej - nie dotarłam. Nosili imiona wschodnie (prapradziad- Anton, syn jego - Fiodor, Włodzimierz - mój dziadek ).
Dziadek wrócił do Polski (Jego brat, Aleksander wybrał Łotwę. Nie znał języka polskiego. Wybrał czarne oczy pięknej Asiny - podążył za miłością do kobiety).
Prababka Antonina była Polką, katoliczką. Ale czy mieszkając całe życie za wschodnią granicą mogła recytować z przekonaniem wiersz Bełzy? Czy go znała? Czy to, że modliła się po polsku i umiała czytać w naszym języku było wystarczającym dowodem jej polskości? Babcia Olga, której prawie nie znałam mówiła bardzo łamaną polszczyzną i bardzo tęskniła do swoich rodziców Siergieja i Anny, którzy zostali w Świsłoczy. Wiem, że była nauczycielką, ale czego uczyła dzieci na Białorusi? Mam nieodparte wrażenie, że do końca życia polskość była jej obca.
Rodzice moi są Polakami. Mówią i piszą piękną polszczyzną. Kształcili się na tej naszej biednej polskiej ziemi...
Wywód Ojca jest prostszy - Polak z dziada pradziada. Ojciec Piotr był ( co udowadniał nie tylko pięknymi słowami ) i jest do dziś 'niepoprawnym' patriotą...
Ja kocham Polskę, podobnie jak mój brat i słowo 'patriotyzm' nie jest dla nas li tylko słowem. Jesteśmy Polakami.
Mój mąż, potomek Mazurów, odsądzanych od czci i wiary za sprzedawanie głosów Niemcom, sercem cały oddany jest naszemu krajowi. Płacze, gdy grają hymn... Jeszcze dziś...
Syn od czterech lat jest w Londynie. Wiersz Bełzy znał. Maturę z języka polskiego zdał na piątkę. Ale swoje przywiązanie do Ojczyzny udowodnił mi w czasie ostatnich wyborów. Był jednym z tych dziesiątków tysięcy naszych rodaków zamieszkałych w stolicy Anglii, którzy stali w długiej kolejce do urn, by oddać swój głos. Zagłosował, by jego Ojczyźnie oddać, co jej winien, by było lepiej, by móc do niej powrócić...
Na pytanie kim jestem? mam odpowiedź jedną.
Na pytanie jakie geny w sobie noszę? - więcej...


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez włodzimiest (wlodeks51USUN@WYTNIJgmail.com)
włączone 30 Paź 2007 - 21:18
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://http://
Kochani, widzę po Waszych wypowiedziach, ze nie jestem osamotniony w swoich rozmyślaniach i rozterkach. Ma je pewnie każdy pochodzący z rodzin kiedyś cudzoziemskich, z mieszanych rodzin..to delikatne sprawy, dopadają nas te myśli wszędzie - i w samotności mieszkania i w samotności trawnika...Wszak nie umawialiśmy się z Jackiem (pisałeś w lutym 2006) na poruszanie tych strun...Ktoś chce o tym mówić, ktoś może, a inny nie. Im dawniej przywędrowali tym nam łatwiej. Czy znajdujemy na nie odpowiedź? Nie, i tak zostanie w stosunku dla tych dawniejszych pokoleń. Wasze teksty też są geste od znaków zapytania. Właściwie jesteśmy tylko pewni naszej tożsamości i naszych rodziców. I kiedy stajemy przed trudnymi wyborami o jakich pisze Darek, bywa, że narodowość wysuwa się na plan pierwszy i przeważa na szali “być”. Ale nikogo nie można ganić za inne wybory, nie nam, nie nam, nikogo - nikomu...
Ewo, Darku, Jacku, dziękuję, że zechcieliście podzielić się z nami swą refleksją - z dużą uwagą je czytałem. I tulipanowi podziękowanie za informację o grobie Bełzy na łyczakowskim.


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez hykiel (hykiel@interia.pl)
włączone 31 Paź 2007 - 23:24
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://
Włodku jak to ładnie (jak zwykle) ująłeś.
Ja nie miałem wątpliwości, moi rodzice też nie ale wcześniej: macierzysta babcia z niemieckich obustronnie ewangelickich rodziców macierzysty dziadek może z białoruskiego ojca w służbie cara, ojczysty pradziadek z morawskiego ewangelika ożenionego ze szlachcianką i do tego dwa gniazda Łódź z okolicami i Białystok.
A teraz druga strona medalu. Stryjeczna siostra i stryjeczny brat z Angielki, która jest zakochana w Polsce i po polsku mówi i pisze. Oboje mówiący po polsku ale ich dzieci już nie.
Właśnie jutro stryjeczna siostra przylatuje po raz pierwszy w tą porę roku aby poczuć klimat tego specyficznego święta wspominania bliskich.
I cioteczna siostra po polskiej filologii, która wyjechała z rodziną do Niemiec i jej syn po polsku nie mówi.
Własciwie po raz pierwszy dzięki Tobie takie podsumowanie najbliższych zrobiłem.
Dziekuję
Jurek


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez BIBER włączone 13 Lis 2007 - 17:49
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Mam pytanie
Czy w orginale jest?
A w co wierzysz?
- W Polskę wierzę
Czy?
A w co wierzysz?
- W Boga wierzę


Re: Polak mały (Wynik: 1)
przez włodzimiest (wlodeks51USUN@WYTNIJgmail.com)
włączone 15 Lis 2007 - 14:21
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://http://
Edku, dobrze, że zwróciłeś uwagę na ten fragment wiersza Bełzy. Wprawdzie z mojego mp nie sięgam oryginałów, lub chociażby I -szych wydań, ale mała kwerenda w sieci pokazuje cztery w istocie wersje wiersza Bełzy – z: „Polka mała...”, „Polak mały...”, „w Boga wierzę...”, „w Polskę wierzę” ...
Lektura dostępnego mi materiału na ten temat pozwala przypuszczać, że pierwotna wersja wiersza zawiera fragmenty „Polka mała” i „w Boga wierzę”. Ta ostatnia fraza uległa -zdaje się- zmianie w okresie budowy naszej powszechnej szczęśliwości, czy jak kto woli – dobrobytu, bez udziału -jak zadecydowano pewnie na którymś Plenum- bytów, sił nadprzyrodzonych...I tak zaistniała w powszechnej swiadomości ? -nieświadomości raczej...
dziękuję za pytanie,
pozdrawiam
wlodeks


    
Dodaj do ulubionych .::. Startuj z nami .::. Rekomenduj nas .::.
Copyright 2004 Tomasz Nitsch ( admin@genpol.com ) | Warunki używania serwisu | Polityka prywatności

Powered by the AutoTheme HTML Theme System
Page created in 0.224499 Seconds