Referat Rafała Degiela wygłoszony w dn. 10.10.2003 r. podczas "Dni otwartych Archiwum Państwowego m.st. Warszawy (Poznaj historię swojej rodziny i swojej małej ojczyzny)".
Badania genealogiczne przy pomocy internetu należy rozpatrywać w trzech aspektach:
1. Przygotowania do kwerendy.
2. Dotarcia do materiałów źródłowych, opracowań i pomocy naukowych.
3. Miejsca szybkiej konsultacji problemów badawczych.
Większość archiwów polskich posiada już swoje własne strony internetowe pozwalające ustalić godziny pracy pracowni naukowych, zapoznać się regulaminem archiwum i cennikami usług. Bez problemu możemy również ustalić adresy urzędów stanu cywilnego i kancelarii parafialnych. Są to sprawy poniekąd oczywiste. Znacznie ważniejszym jest fakt, że dzięki internetowi dysponujemy obecnie kapitalnym narzędziem pozwalającym w ciągu kilku minut przygotować wstępny plan kwerendy archiwalnej. Narzędziem tym jest system trzech baz danych udostępniony na stronie Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych. Dwie bazy danych "Spis zespołów archiwalnych SEZAM" oraz "Inwentarze zespołów archiwalnych IZA" dostarczają bardzo przydatnych informacji na temat licznych materiałów pomocniczych przechowywanych nie tylko w archiwach państwowych, ale również w archiwach kilku innych instytucji, które przystąpiły do projektu. Z punktu widzenia genealogów najważniejszą jest baza ksiąg metrykalnych i stanu cywilnego PRADZIAD. Baza ta stała się podstawą do wydania informatora "Księgi metrykalne i stanu cywilnego w archiwach państwowych w Polsce" pod redakcją Anny Laszuk. Baza dostępna przez internet daje nam jednak dostęp do znacznie szerszego zasobu informacji. Obok danych z archiwów państwowych obejmuje ona również informacje o aktach przechowywanych w Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, Archiwum Archidiecezji Poznańskiej i Archiwum Diecezjalnym w Drohiczynie. Ponadto obok podstawowych typów ksiąg metrykalnych (urodzin/chrztów, ślubów, zgonów) uwzględniono również akta bierzmowania, komunikujących, konfirmacji, konwertytów, rozwodów, spowiadających się, wstąpienia do obrządku, wystąpienia z obrządku, zapowiedzi i wiele innych. Swoistym uzupełnieniem dla PRADZIADA jest zainicjowany przez Stanisława Pieniążka "Katalog zasobów metrykalnych" dostępnych w poszczególnych parafiach w Polsce. Katalog ten dostępny jest w wortalu "Genealogia Polska" Tomasza Nitscha. Spośród archiwów zagranicznych udostępniających informacje o swoich zbiorach najbardziej przydatne z punktu widzenia polskich genealogów jest zestawienie prezentowane na stronie "Archiwa Białorusi" pozwalające zorientować się które archiwa białoruskie przechowują interesujące nas księgi metrykalne, oraz innego rodzaju akta o charakterze genealogicznym lub zbliżonym.
Niestety nie wszystkie archiwa udostępniają informacje o swoim zasobie poprzez internet. Pewne informacje na temat ich zasobów można uzyskać za pośrednictwem internetowej bazy danych mikrofilmów znajdujących się w Family History Library w Salt Lake City. Pamiętajmy jednak, że prezentuje ona tylko informacje o tych materiałach, które swego czasu znalazły się w polu zainteresowania badaczy mormońskich. Brak mikrofilmów pewnych materiałów w zbiorach mormońskich nie musi oznaczać ich braku w archiwach. Niemniej baza ta jest podstawą przygotowania kwerendy w rozsianych po całym świecie oddziałach Family History Library.
Bazy danych są również podstawową formą opracowywania danych o charakterze genealogicznym. Bez wątpienia najsłynniejszą bazą danych dostępną w Internecie jest baza danych Kościoła mormonów: FamilySearch Internet Genealogy Service. W związku z tą bazą danych funkcjonuje w Polsce kilka mitów wyrastających z fałszywego przekonania o zmikrofilmowaniu przez mormonów wszystkich ksiąg metrykalnych z terenu Polski. Nie tylko nie zmikrofilmowano wszystkich polskich ksiąg metrykalnych, ale nawet te mikrofilmy które powstały w przytłaczającej większości nie zostały opracowane i danych w nich zawartych nie znajdziemy w tej internetowej bazie.
Prawdopodobnie największym zbiorem baz danych dysponuje serwis Ancestry.com. Mają one jednak charakter komercyjny i tylko niewielka część ich zasobu jest udostępniana w
celach promocyjnych za darmo. Wyszukiwarka tej witryny przeszukuje kilkadziesiąt różnych baz danych - zbiory genealogiczne, słowniki biograficzne, książki adresowe i telefoniczne, księgi zgonów, dane emigracyjne itp. W przeważającej mierze dostarczane przez nią informacje dotyczą Stanów Zjednoczonych, ale można uzyskać również sporo informacji dotyczących Europy. Inna ważna komercyjna baza danych to Internet FamilyFinder wyspecjalizowana wyszukiwarka nazwisk dostępnych w witrynach genealogicznych, a także w dostępnych w sieci plikach tekstowych i w formacie GEDCOM. Jednak jest to baza nastawiona głównie na sprzedaż CD-ROMów z bazami danych. To też pełną informację o szukanym przez nas nazwisku lub osobie możemy uzyskać dopiero po zakupieniu CD-ROMu. Od pewnego dane z tych płyt są udostępniane całkowicie za darmo w bazie danych serwisu RootsWeb.
Z polskich baz danych dostępnych w internecie najważniejszymi są bazy danych osób represjonowanych Ośrodka Karta oraz baza danych Szlachta wielkopolska opracowana w oparciu o Teki Dworzaczka i udostępniona w witrynie Biblioteki Kórnickiej. Bardzo ważnym projektem genealogicznym realizowanym za pośrednictwem Internetu jest Poznan Project realizowany przez PolishRoots, którego celem jest stworzenie bazy danych zapisów w luterańskich i katolickich księgach metrykalnych z terenu Prowincji Poznańskiej z lat 1835-1884. W witrynie Polish Roots dostępne są też inne bazy danych. Najciekawsze z nich to: baza danych poległych w obronie Lwowa w latach 1918-1919, baza danych Armii Polskiej we Francji oraz lwowska baza adresowa z 1891 r. Wiele baz danych dotyczących głównie Polonii stworzyło Polish Genealogical Societyof America. Towarzystwo to stworzyło również internetową wersję Herbarza Niesieckiego oraz bazę danych żołnierzy armii gen. Hallera. Bazą innego typu jest Bibliografia polskiej genealogii i heraldyki sporządzona przez Rafała T. Prinke. Jest to baza danych gromadząca nazwiska występujące w polskiej literaturze genealogicznej.
Wielu poszukiwaczy nie ogranicza się tylko do badania dziejów swoich przodków, ale prowadzą szerokie badania obejmujące wszystkie osoby należące do rodu lub noszące takie samo nazwisko. Internet dostarcza dwóch niezbędnych narzędzi dla tego typu badań. Pierwszym jest przygotowana przez Ośrodek Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego przy Domu Polonii w Pułtusku internetowa wersja Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych wydanego pod red. prof. Kazimierza Rymuta. Dzięki tej bazie danych można ustalić wg stanu na początek lat 90. XX w. rozmieszczenie i liczbę osób noszących interesujące nas nazwisko. Informacje te przydatne są przy korzystaniu z drugiego narzędzia stosowanego przy odszukiwaniu współcześnie żyjących członków rodu. Narzędziem tym jest internetowa wersja książki telefonicznej wydanej przez TP S.A. Niestety, aby przeszukiwać tę bazę danych niezbędnym jest podanie obok nazwiska również nazwy miejscowości, w której abonent zamieszkuje. Stąd też dane ze Słownika prof. Rymuta są bardzo tutaj pomocne. W przypadku poszukiwań poza granicami Polski konieczne jest korzystanie z narodowych książek telefonicznych lub mailingowych.
Tworzone współcześnie bazy danych nie ograniczają się tylko do prezentacji przetworzonych danych. W bazach danych nowej generacji łączy się materiał opracowany z elektronicznymi reprintami dokumentów źródłowych. Dzięki takiemu zabiegowi w łatwy sposób można zweryfikować dostarczone nam dane. Najlepszym przykładem tego typu bazy danych jest Ellis Island - baza danych europejskich emigrantów przechodzących przez punkt imigracyjny o tej samej nazwie.
Niestety w internecie znajduje się niewielka liczba reprintów dokumentów lub wydawnictw przydatnych z punktu widzenia polskich genealogów. Najpopularniejszymi wydawnictwami tego typu są księgi adresowe "Księga adresowa" II RP z 1929r. zamieszczona w internecie przez serwis zajmujący się genealogią żydowską, "Spis Abonentów Warszawskiej Sieci Telefonów... rok 1938/39" oraz "Księga Handlowa Polski i Gdańska" z 1923 r. - obie publikacje zamieszczone przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Nie wszystkie materiały pomocnicze dostępne są w internecie za darmo. Rozkwita obecnie handel elektronicznymi reprintami najsłynniejszych herbarzy Niesieckiego, Bonieckiego, Uruskiego. Pojawił się również elektroniczny reprint "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich". Niektóre z tych wydawnictw mają po kilku wydawców. Dzięki temu możemy wybrać wersję odpowiadającą nam finansowo. Nie muszę podkreślać, że CD-ROMy z reprintami są dostępne tylko przez zakup drogą internetową.
Większość genealogów internautów prezentuje wyniki swoich poszukiwań we własnych witrynach. Są to ogromne zasoby. Próbę uporządkowania internetowych zasobów genealogicznych podjęła Cyndi Howells, która w witrynie Cyndi's List of Genealogy Sites on
the Internet zgromadziła większość odsyłaczy do witryn genealogicznych. Obecnie strona ta zwiera odsyłacze do ponad 198 tysięcy stron internetowych. Co roku do katalogu przybywa ponad 30 tys. adresów. Wszystkie one podzielone są na kategorie w systemie geograficznym i rzeczowym. Dzięki temu w dosyć łatwy sposób możemy dotrzeć do interesujących nas odsyłaczy. Trzeba jednak pamiętać, że Cyndi's List pomimo całego ogromu informacji nie zawiera odsyłaczy do wszystkich witryn istniejących w sieci. W związku z tym w celu dotarcia do interesujących nas stron często koniecznym jest korzystanie z katalogów portali oraz internetowych wyszukiwarek.
Przytłaczająca większość dostępnych stron genealogicznych to strony rodzinne. Prezentują one różny poziom techniczny, a i z poziomem wiarygodności różnie bywa. Oceniając go należy zwracać uwagę czy autor nie jest osobą anonimową i czy podaje informacje o źródłach prezentowanych danych. Niemniej większość z witryn dotyczy rodzin mało znanych, które nie miały szansy zaznaczyć swej obecności w wielkiej historii.Najbogatszy zestaw informacji zawierają zazwyczaj wortale genealogiczne. W obecnej chwili można obserwować prawdziwy wysyp polskich serwisów tego typu. Najciekawsze przedsięwzięcia tego typu to Genealogia Polska czyli GenPol Tomasza Nitscha, Ornatowski.com oraz Strona Yaki'ego.
Wielu genealogów nie tylko prezentuje dane dotyczące badanych przez nich rodzin, ale również opracowuje na potrzeby baz danych całe zespoły akt. To właśnie dzięki tej armii wolontariuszy możliwy był wielki sukces genealogii komputerowej, a później internetowej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Paradoksalnie społeczeństwa tych dwóch krajów uważa się za całkowicie a historyczne, a to właśnie tam powstają główne prądy nowoczesnej genealogii, tam powstają nowe narzędzia badawcze i tam powstał największy rynek na szeroko rozumiane usługi genealogiczne.
Wielu genealogów poszukuje w Internecie oprogramowania genealogicznego i heraldycznego. Niestety istniejące polskie oprogramowanie tego typu nie spełnia standardów do których przyzwyczaiły nas programy zachodnie. Stąd też polscy genealodzy zmuszeni sa do korzystania z aplikacji zagranicznych. Oficjalną polską wersję posiadają w tej chwili programy Fzip Family Tree oraz do niedawna najpopularniejszy w Polsce program Brother's Keeper 5. Niestety dla najnowszej wersji tego programu Brother's Keeper 6 oficjalnie nie przygotowano dotychczas polskiego menu. Mamy za to dwie przygotowane niezależnie od siebie nieoficjalne polskie lokalizacje tej wersji programu (Krzysztofa Pegzy i Krzysztofa Czarta). Niestety BK6 nie obsługuje polskich znaków w raportach, co dyskwalifikuje ten program. Rozwój polskiej nakładki zatrzymał się na jednej ze starszych wersji również w przypadku niemieckiego programu Ages!. Szkoda bo to bardzo dobry program. Prawdziwym tytanem w dziedzinie nieoficjalnych tłumaczeń programów genealogicznych jest Paweł Szybik, który spolszczył programy GenoPro, GreatFamily, skrypt PhpGedView, oraz jeden z najlepszych programów genealogicznych na świecie Personal Ancestral File 5. Jest to darmowy, a zarazem w pełni profesjonalny program rozpowszechniany przez Kościół mormonów.
Do generowania estetycznych tablic genealogicznych najlepiej nadaje się program TreeDraw, którego wydruki można w bardzo łatwy sposób samemu spolszczyć. Warto wypróbować również darmowy program GedReporter W celu uporządkowania zebranych w archiwach fiszek można wykorzystywać program Bygones, który łączy w sobie zalety edytora tekstu i relacyjnej bazy danych. Do rysowania przy pomocy komputera herbów rodowych polecam program: Blazons!. Niestety zniknął z internetu bardzo ciekawy program heraldyczny Maître d'Armes. Dla osób chcących skatalogować swoją genealogiczną bibliotekę przydatny jest program Reference Manager, który daje również możliwość jednoczesnego przeszukiwania katalogów setek bibliotek uniwersyteckich na świecie.Niestety wszystkie te programy mają jedną zasadniczą wadę - nie zostały napisane w Polsce i w związku z tym nie są nastawione na potrzeby polskich użytkowników (brak w nich możliwości uwzględnienia polskich realiów historycznych oraz zachowania standardów obowiązujących w polskiej nauce). Prawdopodobnie będziemy długo czekać na polski w pełni profesjonalny program genealogiczny, gdyż jedyną osobą zajmującą się tym tematem od strony technicznej jest Rafał T. Prinke, którego strona Varieties of Genealogical Experience jest obowiązkową lekturą dla ewentualnych programistów.
Podstawowym nośnikiem wymiany danych genealogicznych są pliki zapisane w formacie GEDCOM (GEnealogical Data COMmunications). Tworzenie tego formatu zostało zainicjowane przez mormońskich genealogów z SaltLake City w 1986 r. W swoim założeniu GEDCOM miał stanowić wspólną platformę wymiany informacji genealogicznych przechowywanych w bazach danych tworzony na różnych komputerach przy pomocy różnego oprogramowania. W obecnej chwili format ten obsługują wszystkie liczące się programy genealogiczne. Ponadto pliki w tym formacie stanowią również podstawę informacji podawanych w internetowych bazach danych oraz podstawę prezentacji w internecie interaktywnych tablic genealogicznych np. napisanych w języku PHP. Wymiana informacji o charakterze ogólnym odbywa się między polskimi genealogami za pośrednictwem dwóch grup dyskusyjnych. Są to pl.soc.genealogia (grupa newsowa w sieci usenet) oraz PolGen (grupa mailingowa dostępna przez portal Yahoo). Różnice między grupami mają w zasadzie charakter techniczny i nie miejsce tutaj na ich omawianie. Obie grupy są grupami polskojęzycznymi. Częściowo pokrywa się w nich skład personalny użytkowników. Przy czym wydaje się w pl.soc.genalogia częściej wypowiadają się osoby z Europy, a na PolGenie użytkownicy zza Oceanu. Początkujący genealogowie mogą tutaj znaleźć pomoc w rozwiązaniu napotkanych problemów, a i bardziej zaawansowani wymieniają się informacjami o różnego rodzaju nowościach np. na rynku wydawniczym lub prezentują efekty swoich poszukiwań. Dużą zaletą obu grup jest panujący na nich duch współpracy i w zasadzie brak tzw. trolli panoszących się na innych grupach i tworzących niezdrową atmosferę.
Obok ww. grup polskojęzycznych wspomnieć należy o grupach skierowanych do Polonii anglojęzycznej. Najważniejsze spośród nich to: Polish Genius - grupa dostępna przez portal Yahoo oraz najstarsza grupa dyskusyjna dotycząca polskiej problematyki GenPol (nie mylić z ww. PolGenem oraz wortalem GenPol). Obok nich istnieje wiele innych grup dyskusyjnych leżących w polu zainteresowania polskich badaczy, a dotyczących genealogii litewskiej, białoruskiej lub ukraińskiej. Warto również wspomnieć, że obok grup, których członkowie zajmują się czystą genealogią istnieją specjalistyczne grupy skierowane tylko do osób piszących oprogramowanie genealogiczne.Obok grup dyskusyjnych możliwość stawiania zapytań w kwestii badanych rodzin dają tablice ogłoszeń. W obecnej chwili w polskim internecie najważniejszą jest tablica ogłoszeń w serwisie Ornatowski.com. Od kilku lat działa Friends and Family tablica ogłoszeniowa, gdzie informację z zapytaniem o szukaną osobę lub rodzinę wysyła się przy pomocy dostępnego w witrynie formularza. Daje ona też możliwość użycia specjalnej wyszukiwarki do przeglądania archiwum.
Formą pośrednią między tablicą ogłoszeń a grupą dyskusyjną jest forum. W obecnej chwili chyba największym forum dotyczącej polskiej genealogii jest dostępne w języku angielskim Poland Genealogy Forum. Istnieje tutaj możliwość przeglądania zarówno ogłoszeń, jak i udzielanych na nie odpowiedzi. Forum to jest częścią serwisu Genealogy.com, w którym istnieje możliwość zakładania forów narodowych oraz rodzinnych, dostępnych poprzez specjalną wyszukiwarkę lub alfabetyczny indeks nazwisk. Dosyć ciekawe możliwości daje również anglojęzyczna tablica ogłoszeń CousinConnect.com, w której anonse można przeszukiwać i sortować wg krajów świata.
Wybór podanych tutaj dziedzin i adresów jest całkowicie subiektywny i można dyskutować nad pominięciem tej lub innej tematyki, strony, programu, czy grupy dyskusyjnej. Powyższy tekst tylko sygnalizuje pewne zjawiska związane z genealogią internetową, która bez wątpienia niesie ona ze sobą duże możliwości. Mam nadzieję, że tekst ten zachęci kogoś nie tylko do korzystania z genealogicznych zasobów Internetu, ale również skłoni do udziału we współtworzeniu zasobów.