Praktycznie w każdej polskiej parafii natrafiamy na księgi metrykalne aż w trzech językach. Są to: język polski, język zaborcy oraz łacina. Języki obce są szczególnie uciążliwe w przypadkach ksiąg z zapisami narracyjnymi.
W takich sytuacjach może się Wam przydać moja rada. Znajdźcie ostatni (albo pierwszy) zapis po polsku, tuż przed (albo tuż po) wprowadzeniu pisowni obcej. Wtedy zobaczycie dwa prawie identyczne teksty w obu językach. Dodając trochę tłumaczenia kontekstowego powinno wystarczyć, aby zrozumieć obcojęzyczny zapis.
Jak łatwo się domyślić zmiana języka nie oznaczała zmiany formuły zapisu wydarzenia, czyli "tego a tego dnia przyszedł taki a taki..." tyle, że sentencja ta jest zapisana w języku obcym. Mając oba zapisy można przynajmniej częsciowo odszyfrować zapisy. Wiemy bowiem wtedy, że np. pierwsze nazwisko to ojciec nowonarodzonego dziecka (tak jest w moim przypadku).
Poniżej możecie zobaczyć przykład takich dwu wpisów. Zapisy pochodzą z połowy 1868 roku. Na zdjęciu celowo zamazałem nazwy charakterystycznych miejscowości (to te prostokąty).
W ten sposób możecie sprawdzić tę metodę. W tym przypadku porównujemy tekst polski i rosyjski (który i tak wielu genealogów zna). Zwyczajowo po kliknięciu na zdjęcie w osobnym oknie pokaże się jego powiększona wersja.