Jarmark Dominikański, czyli jak sobie zepsuć dzień nad morzem
Data: Środa, 11 sierpień @ 23:34:39
Temat Inne tematy
|
Od razu ostrzegam, że nie będę obiektywny. Oraz, że jestem naiwny i myślałem, że Jarmark Dominikański to coś zupełnie wyjątkowego. Znam swoje objawy na dobre miejsca, takie, jak kilka ulubionych antykwariatów, czy księgarni. Podobnie mam na Kole w Warszawie (chociaż i tam jest coraz słabiej). Wchodzę i - jak każdy maniakalny hobbysta - mogę gmerać godzinami.
W tym świetle wyobraziłem sobie te dziesiątki/setki stoisk, a na każdym z nich dziesiątki fascynujących rzeczy. Wziąłem syna, aby go wciągać w temat, aparat, aby zrobić piękny fotoreportaż i pojechałem niespełna 100 kilometrów do Gdańska.
To co zobaczyłem to chyba coś więcej niż porażka. Stoisk to może rzeczywiście było sporo. No ale na nich w większości odpustowe zabawki, szmatki i tego typu badziewie. Jarmark określany jako raj dla hobbistów to raptem kilka stoisk. A od tych kilku odjąłem jeszcze to, co mnie nie interesuje, np. zbroje (te były bardzo fajne), czy wykopaliska (np. z II Wojny Światowej).
Mnie najbardziej interesowały trzy obszary:
Książki na tematy genealogiczne
Na całym jarmarku znalazłem tylko jedno stoisko z książkami, które miało logiczną ofertę. Ale to było stoisko funkcjonującego w tym miejscu antykwariatu. Co prawda nic nie znalazłem, ale chociaż człowiek powiedział "dzień dobry", coś starał się poszukać i ogólnie było miło. Poza tym stoiskiem było jaszcze kilka, które miały sporo książek, ale absolutnie nędzna tematyka. Wspomnieć też należy o - ponoć tworzących klimat Jarmarku - drobnych sprzedwcach mających po kilka książek. Niestety u nich też nic nie znalazłem.
Stare mapy
Tu też nędza. O ile ktoś może się spierać, że stoisk z książkami było więcej, bo w końcu gość siedzący z 10 "Tygryskami" obok knajpy gdzie jadłem obiad to też stoisko, to z mapami sprawa jest znacznie prostsza. Stoiska były dwa: na jednym mapy WIGowskie. Było ich mnóstwo, ale mojego regionu niestety w ogóle. Na drugim był tylko kilka map, ale w tle można było wyczytać, że oferta obejmuje każdy region i każdy czas. Pan był miły, dostałem wizytówkę, adres e-mail. Jeśli będzie ok, to jeszcze o tym kontakcie napiszę.
Pocztówki
Na pocztówki zrobiła się moda, więc jakoś ceny nie są zbyt odpowiednie. Nie robiłem sobie więc zbytnich nadziei, ale gdy zrozumiałem, że żadnej książki nie kupię, to zacząłem rozglądać się za pocztówkami.
Stoisk było kilka. Na większości z nich prezentowane niezbyt duże zbiory w większości ukazujące Trójmiasto i okolice. Niektóre były całkiem ciekawe, ale to raczej nie mój teren poszukiwań, więc odpuściłem.
Na szczęście jednym z najpoważniejszych handlarzy pocztówkami (ale i innymi tematami dla kolekcjonerów) jest niejaki Ćwikowski. Na czas jarmarku zamyka swój antykwariat w Bielsku i przewozi swoje zbiory do Gdańska. Tak też uczynił w tym roku.
Gdy zorientowałem się, że z innych zakupów nici zabrałem syna za rękę i poszedłem do niego. Niestety chyba mu interesy nie szły, a do tego właśnie jadł obiad. W efekcie usłyszałem, że nie wolno mi oglądać jego zbiorów, bo to nie wystawa. Trochę to dziwne podejście, bo niby jak mogę wybrać pocztówkę jeśli nie zobaczę zbioru? Z racji użytych sformułowań i genealnego chamstwa p. Ćwikowskiego pożałowałem, że kiedyś go zachwalałem na pl.soc.genealogia. Błędu pochwał, jak zakupów nie powtórzę.
PODSUMOWANIE
Gdybym był rodowitym Warszawiakiem, to pewnie puenta byłaby taka: "Gdańszczanie! My ten Wasz Jarmark Dominikański to mamy co weekend na Kole. I o co to halo?". Nie jestem Warszawiakiem, więc pozostaje mi pogratulować dbającym o wizerunek tej imprezy. Potrafili w słoneczny dzień ściągnąć z plaży sporo ludzi w rzeczywistej nadziei, że jadą przeżyć coś szczególnego. Ci już nie wrócą, ale Polska ma 40 milionów do przemiału, a do tego coraz więcej turystów. Więc pewnikiem Jarmark będzie się kręcił.
Aha, zrezygnowałem z fotoreportażu. Być może specom od wizerunku udało się uchwycić coś pasjonującego, ale to już trzeba szukać na ich stronie. Ja jestem chyba za słabym fotografem.
|
Artykuł ze strony Genealogia Polska
http://www.genpol.com/
Adres WWW tego artykułu to:
http://www.genpol.com/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=103
|
|
|