Genealogia Polska

Popy śpiewajcie, będe umierał.
Data: Poniedziałek, 10 marzec @ 15:54:09
Temat Inne tematy


Czyli pokrętny wstęp do prośby o tłumaczenie.

Jest to najstarsza opowieść o mojej rodzinie ze strony mamy, rozpoczyna się jeszcze w XVIII wieku.
Moi prapraprapradziadkowie Jan i Domicella Nartowscy mieli dwóch synów. Franciszka zwanego Kawka i Bronisława. Obydwaj w bardzo młodym wieku zostali przez owdowiałą matkę przeznaczeni do wychowania na jezuitów. Taki był wtedy zwyczaj, chłopców oddawano do takich zakładów na wychowanie i dla nauki. Domicella zamierzała oddać synów na jezuitów, a majątek, jaki by się im po niej należał, przeznaczyć zakonowi. Była niepiśmienna, sądząc po tym, że na jednym ze starych dokumentów widnieje dopisek, że uczyni swój podpis znakiem krzyża. Chłopcy nie zamierzali, spędzić swego życia w zakonie i z niego uciekli. Bronisław w czasie ucieczki doznał złamania nogi i od tego czasu, jako że kulał zwany był w rodzinie Kulawym. Dotarł do Rumuni i był guwernerem w bogatym domu i tam już został na zawsze, jako że się po prostu w utopił w Dunaju.
Franciszek natomiast wrócił do kraju i wyprocesował swoją schedę po matce od rządu austriackiego. Bowiem w między czasie zakon Jezuicki został rozwiązany austriacką ustawą, a majątek przeszedł na austriacki rząd.
Z metryki ślubu Franciszka wynika,że mieszkał 12 lat w Tarnopolu. Po ślubie z Anną Gaberle, przeniósł się do Gwoźdzca, gdzie objął po ojcu żony pocztę.
W konwikcie Franciszek Kawka zaprzyjaźnił się z synem magnackim Jankiem Puzyną i ten w raz innymi pomagał mu w zwrocie majątku. Franciszek Kawka czuł wdzięczność do przyjaciela za okazaną pomoc, dlatego pożyczył Puzynie 10tyś talarów, gdy ten przegrał w kary i groziła mu utrata wszystkiego. Po kilku latach Franciszek upomniał się o zwrot pieniędzy, za co został wyśmiany. Śmiertelnie oburzony pozwał do sądu Puzynę. Ale, ten czy to wykorzystując swoje stanowisko, czy też przepłacając trybunały, zwlekał z oddaniem pieniędzy.
Sprawy sądowe spowodowały ogromne wydatki dla Nartowskiego. Dopiero, gdy wartość austriackiego pieniądza spadła, wobec klęsk wojskowych Austrii, a banknoty stały się bezwartościowe, Puzyna doprowadził do zakończenia procesu i zwrócił worek papierków.
Zawód jakiego doznał Franciszek Nartowski od przyjaciela i publiczne urągowisko, jakiego był uczestnikiem, nadszarpnęły zdrowiem Franciszka Kawki i jak moja Mama opowiadała - kazał sobie wytapetować tymi banknotami pokój, zwołał znajomych na wieczerzę z okazji odzyskania długu i wygrania procesu. Pod koniec uczty trwającej trzy dni i trzy noce, kazał – popy śpiewajcie rekwiem, będę umierał - i umarł.
Był to rok 1829.
A ja pięknie poproszę o przetłumaczenie mi z grubsza tych metryk.
http://www.genebase.com/node/F336403
http://www.genebase.com/node/F336402

Artykuł ze strony Genealogia Polska
http://www.genpol.com/

Adres WWW tego artykułu to:
http://www.genpol.com/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=427

Fatal error: Call to a member function Execute() on a non-object in /home/genealogia/ftp/genpol/includes/pnSession.php on line 401